Login Hasło
Tylko najświeższe wiadomości
Wiadomości » Wrocław »

Lato z pisarzami. Rozmówki polsko-czesko-słowackie

Lato z pisarzami. Rozmówki polsko-czesko-słowackie

Wczoraj w Brnie, dziś w Koszycach, jutro w Ostrawie, a w poniedziałek we Wrocławiu rusza Mesic Autorskeho Cteni albo - w polskiej wersji - Spotkania Pisarzy. Przez cały miesiąc codziennie będziemy gościć w Mediatece dwóch autorów - polskiego i czeskiego lub słowackiego
To wyjątkowy festiwal. Nie tylko ze względu na bogaty, intensywny program. Równie ważny, a może nawet istotniejszy jest bowiem literacki dialog, do którego prowokują Spotkania. A trudno wyobrazić sobie lepsze miejsce dla takiej polsko-czesko-słowackiej rozmowy niż Wrocław z jego ponaddwustuletnią czeską historią i późniejszymi tradycjami współpracy w ramach Solidarności Polsko-Czesko-Słowackiej. Po latach przerwy te związki znów się odradzają - we Wrocławiu powstaje, we współpracy z czeską telewizją Ostrawa, dwujęzyczny program "Hranice dokoran - rozmówki polsko-czeskie", wydawnictwo Atut od kilku lat wydaje czeską literaturę, działa też oficyna specjalizująca się w tej dziedzinie - Goodbooks. Atut wydał m.in. znakomitą powieść "Pieniądze od Hitlera" Radki Denemarkovej (pisarka pojawi się na spotkaniach już w środę), nakładem Goodbooks ukaże się lada dzień debiutancka książka Markety Pilatovej "Żółte oczy prowadzą do domu", a w księgarniach jest już "Grandhotel" Jaroslava Rudisa. Obie będą miały swoje uroczyste premiery - po czesku nazwane jeszcze ładniej: krest knihy, czyli chrzest książki - podczas Spotkań Pisarzy.

W imprezie weźmie udział 62 autorów. Tych polskich dobrze znamy - jest to zestaw nazwisk ważnych i reprezentatywnych dla współczesnej polskiej literatury. Są tu twórcy wielu pokoleń i rozmaitych estetyk, a u wielu z nich silnie obecny jest motyw pogranicza i kulturowych zderzeń.

Poeta Jerzy Kronhold od urodzenia mieszka w Cieszynie, mieście na polsko-czeskiej granicy. "Nawet gdy je opuszczam, biorę je jak ślimak ze sobą, noszę w głowie i na plecach" - pisze o swoim mieście. Nowa gwiazda polskiej poezji Bianka Rolando pochodzi z mieszanej polsko-włoskiej rodziny i ta mieszanka kultur i języków odciska się w jej wierszach. W przypadku Henryka Grynberga mamy do czynienia z pograniczem polsko-żydowskim, a Krzysztofa Vargi - polsko-węgierskim. Z kolei Stefan Chwin z Gdańska uczynił z historycznego polsko-niemieckiego sąsiedztwa temat swoich książek.

Ze względu na ten właśnie kontekst Spotkań szkoda, że wśród występujących autorów zabraknie pisarzy z Dolnego Śląska - choćby Olgi Tokarczuk i Jerzego Łukosza czy zajmującego się w swoich książkach polsko-czeskim pograniczem Śląska Henryka Wańka.

Największą atrakcją Spotkań - z naszego punktu widzenia - powinni być jednak czescy i słowaccy autorzy. Zestaw 31 nazwisk może zaostrzyć apetyty na literaturę zza naszej południowej granicy u tych, którzy mają już za sobą lektury Eapka, Haška, Hrabala, Skvoreckiego, Kundery i Pavla. Okazuje się, że ta najnowsza literatura czeska i słowacka to wciąż dla Polaków obcy ląd - poza znanymi i wydawanymi w Polsce Jachymem Topolem, Michalem Vieweghem czy Petrą Hulovą jest tu mnóstwo nowych literackich zjawisk do odkrycia.

Spotkania to znakomita okazja, żeby nadrobić braki. Bo są w gronie zaproszonych autorów postaci arcyciekawe. Opozycyjni twórcy, sygnatariusze Karty 77, jak Miroslav Kusy, i pisarze młodszych pokoleń, jak Ivan Matousek, praski prozaik, chemik, malarz i grafik, albo Viliam Klimaeek, poeta, prozaik, dramaturg, ale też chirurg i anestezjolog. Jest także Jaroslav Rudis, autor m.in. powieści "Koniec punka w Helsinkach" i współtwórca komiksowej postaci Aloisa Nebela, kolejarza z Białego Potoku, któremu "pociągi przejeżdżające przez stację na wskroś całym stuleciem zaciemniały umysł".

Na pewno za to wrocławianom nie trzeba przedstawiać Ivana Martina Jirousa, szefa artystycznego kultowej undergroundowej czeskiej grupy The Plastic People of The Universe, który we Wrocławiu pojawi się w duecie z wokalistką Dasą Vokatą.

Jeden z polskich gości imprezy, krakowski eseista i dziennikarz Mariusz Surosz, autor wydanej w ubiegłym roku książki "Pepiki", pisze: "Polaczek (Psonek), Pepik, Czobol? Po ponad tysiącu lat sąsiedztwa te słowa winny być zbiorowym wyrzutem sumienia, że tak mało o sobie wiemy, że tak łatwo ulegamy stereotypom, że bardziej interesujące są narody żyjące gdzieś dalej. A my, Polacy, Czesi, Słowacy nie dostrzegamy, jak bardzo interesujący jest nasz sąsiad, jaka kultura za nim stoi i jak jesteśmy do siebie podobni". Nie ma piękniejszej drogi przełamywania takich barier jak przez kulturę. Dlatego warto wybrać się na Spotkania.

Dokładne informacje i program imprezy na stronie www.spotkaniapisarzy.pl.


Źródło: Gazeta Wyborcza Wrocław
http://wroclaw.gazeta.pl/wroclaw/1,35751,9881066,Lato_z_pisarzami__Rozmowki_polsko_czesko_slowackie.html
Dodano: 02-07-2011 17:00
Odsłon: 203

Skomentuj: